Pineider Avatar debiutował w 2019 roku. Pióro zrobiono z niezwykle trwałego materiału. Nazywa się UltraResin i ma być niemal „wszystkoodporny”. Jedną z jego najciekawszych właściwości jest bardzo wysoka odporność na uderzenia. Do tego elementy pióra są łączone bez użycia kleju. Co to w praktyce może oznaczać dla użytkownika?
Jest spora szansa, że z upadku pióro wyjdzie bez pęknięć i ubytków
Prawdę mówiąc, nie zamierzaliśmy tego sprawdzać. Przecież nawet jeśli bierze się do ręki pióro o zwiększonej odporności, to nie po to, żeby nim rzucać. Wystarcza nam prezentacja możliwości piór Pineider dokonana przez ich twórcę, Dante del Vecchio, podczas zeszłorocznego Pen Show Poland w Katowicach. A jednak los sprawił, że Avatar został poddany próbie.
Pineider Avatar upadł na twardą podłogę z wysokości około 1,5 metra
Test zderzeniowy pióra odbył się z zaskoczenia. Niezależnie od zapewnień producentów o wytrzymałości materiałów, traktujemy pióra z największą troską i delikatnością. Avatar pofrunął z rąk nowej właścicielki ku podłodze chyba trochę w ramach przekory. Choć zapewnieniom takich ludzi jak Dante się wierzy, to pewien niepokój się pojawił. Jak się okazało – niepotrzebnie.
Pióro wyszło z upadku bez uszkodzeń
Żadnego pęknięcia, uszczerbku, rysy. Jesteśmy pod wrażeniem. Twierdzenia producenta o zwiększonej odporności Avatara sprawdziły się w tym przypadku w stu procentach. Zdarzenie miało miejsce już jakiś czas temu, pióro jest w ciągłym użytkowaniu i nie ma z nim żadnych problemów.
Mimo to nie polecamy rzucania piórem Pineider Avatar
To piękne pióro świetnie pisze i do tego celu należy go używać. W tej roli najlepiej się sprawdza. Choć trzeba przyznać, że poczucie bezpieczeństwa jest miłe. Nie ma co jednak go nadwyrężać, bo upadek na stalówkę prawie na pewno nie skończy się dobrze.
PS
Podobno Avatar jest odporny na prąd elektryczny. Hmm… Czy ktoś ma pomysł w jakich okolicznościach użytkowania mogłoby dojść do porażenia pióra prądem? Może to idealne narzędzie do przekazywania elektryzujących wieści?