Czy zabrać pióro na wakacje? Oczywiście, że tak!
Nie twierdzę, że powinny pojechać wszystkie Twoje pióra. Nie możesz aż tak się forsować. Zabierz jedno. No, powiedzmy dwa, może trzy... Kilka. Niech będzie: weź, ile zechcesz. A kiedy ktoś zapyta, dlaczego mają jechać?
Powiedz, że wyjazd po prostu się należy. I Tobie i Twojemu pióru. Za cały rok harówki. Za zapisane zeszyty, testy i klasówki. Za liściki do koleżanek i karykatury kolegów. Za cieniutką kreskę wzorów i szeroką kaligrafii. Za frywolny wierszyk na chusteczce i list pożegnalny zawiedzionej miłości. Za podpisy na dokumentach warte tysięcy i listy drobnych zakupów. Cokolwiek życie przyniosło Tobie, zapewne Twoje pióro brało w tym jakiś udział. Nie rób wyjątku z wakacjami i pozwól mu zabrać się na nie ;)
Poniżej znajdziesz subiektywną listę siedmiu spraw, o których warto pamiętać, jeśli wybierasz się na wakacje z piórem.
Generalna uwaga: poza wyjątkowymi sytuacjami lepiej zrezygnować z zabierania na wakacje piór o dużej wartości (nie tylko materialnej). Jakoś zniesiecie chwilową rozłąkę, a dzięki temu unikniecie ryzyka bolesnego rozstania na zawsze.
Dobierz pióro do tego, co chcesz mu zaproponować.
Wędrówka po bezdrożach z jednym plecakiem i piórem w kieszeni? Sięgnij po wytrzymałe, metalowe pióro na naboje. Na przykład pióro wieczne Kaweco AL Sport - sprawdzam wytrzymałość niebieskiej wersji każdego dnia w kieszeni bojówek z kluczami. Bardzo solidne jest pióro Lamy AL-Star, choć jest dość duże i tylko na dedykowane naboje.
Ewentualnie wybierz niedrogie plastikowe pióro, które łatwo tymczasowo naprawisz (na przykład sklejając pęknięcie taśmą). W najgorszym razie, jego strata będzie mniej bolesna, także finansowo. Ja lubię pióro wieczne Platinum Preppy, mają świetny stosunek jakości do ceny. Ich wadą jest to, że nie pasują do nich zwykłe naboje "international". Tego problemu nie ma budżetowe pióro do kaligrafii Pilot Plumix. Teoretycznie przeznaczony do kaligrafii, naprawdę dobrze sprawdza się w codziennym pisaniu. Jeśli pióro ma być małe, ale nie chcesz wydawać zbyt wiele, to zwróć uwagę na plastikowe pióro Kaweco Classic Sport lub Kaweco Skyline Sport. Zmieści się w prawie każdej kieszeni.
Na wakacje stacjonarne łatwiej będzie zabrać więcej piór i atramentów, nie tylko do szybkich notatek ze zwiedzania. Pamiętaj jednak, by miejsce, w którym zostawiasz pióro wychodząc na spacer, było bezpieczne i nie miały do niego dostępu osoby postronne. Pióra niezależnie od swojej realnej wartości są uważane za cenne przedmioty i mogą zostać ukradzione.
Pióra lubią wygodnie podróżować.
Nawet, jeśli twoje pióro jest bardzo wytrzymałe, nie zaszkodzi mu ochrona. W kieszeni może być wsunięte w materiałowy pokrowiec. Delikatne pióra w bagażu lepiej przewozić w ich twardych opakowaniach. Sztywne etui nie będzie złym pomysłem. Sprawdza się także zawinięcie pióra w miękkie rzeczy (np. ręcznik, koszulka). Generalną zasadą jest chronienie pióra przed mocnymi wstrząsami i upadkiem. Uważaj, by pióro zaczepione klipsem o kieszeń ubrania nie wysunęło się ze skuwki lub nie zostało uderzone.
Pióro nie wielbłąd, pić musi ;)
Cóż Ci po piórze bez atramentu. Nie zapomnij zabrać ze sobą zapasu. Najwygodniejsze będą naboje, jednak ograniczają wybór piór. No i do końca naboju jest się skazanym na jego kolor. Jeśli zabierasz kałamarz, zakręć go solidnie i zabezpiecz przed stłuczeniem (np. owijając w miękkie rzeczy). Możesz też sięgnąć po kałamarz podróżny. Jeśli lecisz samolotem, upewnij się, jakie są zasady dotyczące przewożenia płynów (miejsce, pakowanie, maksymalna objętość).
Jaki kolor? Oczywiście pasujący do okazji. Dobry niebieski zawsze się sprawdzi (np. piękne "Wspomnienie znad Bałtyku", czyli atrament KWZ). To bezpieczny wybór, kojarzący się z niebem i czystą wodą. Ale przecież to wakacje, więc można zaszaleć. Co powiesz na kolor pomarańczowy? Atrament Herbin Ambre De Birmanie ładnie cieniuje. A może zielone pozdrowienia z wędrówki przez las? Jest w czym wybierać!
Gdyby obawy o trwałość zapisków, czy utratę notatek w wyniku zachlapania spędzały ci sen z powiek, zerknij na atramenty archiwalne.
Bez papieru pióro jest jak jacht na pustyni.
Nie zapomnij notatnika, notesu, notesiku. Jest wiele praktycznych rozwiązań, w tym notatniki dedykowane konkretnym tematom (np. podróżom i miejscom). Potrzebujesz zapasu konkretnego papieru? Tam, gdzie jedziesz, może go nie być. Z drugiej strony, często podczas wyjazdów można kupić doskonałe jakościowo papiery przyjazne atramentowi lokalnej produkcji.
Ja zawsze zabieram notatnik ze sobą. Od lat jestem fanem produktów firmy Rhodia. Mają papier przyjazny atramentowi, a do tego występują w takiej mnogości użytecznych rozwiązań, że łatwo dobrać coś do potrzeb. Jednak nie mogę oprzeć się pokusie pobuszowania w napotkanych sklepach papierniczych. I zwykle wracam z jakąś papierową pamiątką.
Pióra nawet lubią latać, ale mogą się moczyć ;)
Rzadko zdarza się, żeby linie lotnicze robiły kłopoty z powodu pióra (choć nie zaszkodzi upewnić się przed lotem). Bardziej realne jest ryzyko wycieku atramentu w związku ze zmieniającym się ciśnieniem powietrza podczas lotu. Powietrze w piórze, zwiększając swoją objętość, może wypchnąć atrament. Jeśli chcesz całkowicie uniknąć problemu, zabierz na pokład pióro opróżnione z atramentu lub bez naboju. Dobrze jest też usunąć resztki atramentu ze spływaka (to ten plastikowy element pod stalówką).
Jeśli lubisz ryzyko, możesz napełnić pióro maksymalnie, by zostało w nim jak najmniej powietrza (najlepiej wcale) i przewozić je stalówką do góry. ;)
Pióro się nie opala!
Pióra nie lubią być zostawiane na słońcu. Niemal każde pióro ma jakiś element z tworzywa sztucznego, który może nie przetrwać wygrzewania na plaży. Podobnie będzie z nabojami i kałamarzami.
Do tego, wraz ze wzrostem temperatury wzrasta ryzyko niekontrolowanego wypływu atramentu. I jeszcze jedno: niektóre atramenty źle znoszą promienie słoneczne i z czasem zwyczajnie blakną. Nie zostawiaj ważnych notatek z wakacji na pełnym słońcu na dłużej.
Lepiej unikać też kontaktu stalówki z piaskiem.
Od piasku do połysku – czyszczenie pióra
Jeśli pióro było narażone na zanieczyszczenie, kontakt z piaskiem itp., to warto mu zorganizować kąpiel w letniej wodzie. W przypadku lekkich zanieczyszczeń korpus i skuwkę przecieramy miękką, wilgotną ściereczką. Stalówkę i spływak wystarczy lekko opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem. Jeśli pióro jest bardzo zabrudzone (zapiaszczone), konieczna będzie solidniejsza kąpiel. Najlepiej pod bieżącą wodą. Większości współczesnych piór to nie zaszkodzi. Niektóre pióra wintydżowe nie powinny być narażane na dłuższy kontakt z wodą.
Powyższa lista na pewno nie objęła wszystkich spraw. Poruszyłem najważniejsze kwestie tak, by twoje pióro miało udane wakacje. Nie oszukujmy się, samo o siebie nie zadba, a w wyjazdowym zamieszaniu łatwo coś przeoczyć. Mam nadzieję, że wrócicie cali i zdrowi: w komplecie, z prostą stalówką, bez pęknięć i atramentowych katastrof. Za to z pięknymi, kolorowymi wspomnieniami.
Ps. I pisz tym piórem, pisz - przecież po to je zabierasz!
Jarosław Nykiel
www.janykiel.pl
Krzysztof Jurasz
Dzięki za ciekawy artykuł.Za 3 tygodnie (już nie całe ) pojadę nad może a że jestem z dalekiego południa :-) to czeka mnie mnie podróż przez całą Polskę. Tekst ten jest dla mnie jak znalazł. Teraz najgorsze przede mną. Które pióro zabrać... Pozdrawiam.
TwojePioro
Wiemy coś o tym :) dylematy piórowe towarzyszą nam codziennie :) Pozdrawiamy i pięknych wakacji życzymy.