Dwa sklepy w Krakowie: ul. Skotnicka 175, ul. Kilińskiego 2

Wróć do sklepu

Zawartość koszyka

Darmowa dostawa (InPost Paczkomaty 24/7) już od 500,00 zł.

Koszty dostawy:

Od 11,50 zł

suma: 0,00 zł
Przejdź do podsumowania
Asortyment Moje zakupy
Chmura tagów
Kategorie blog
O atramencie Parkera słów kilka 0

Parker Quink

Na wielu starszych opakowaniach czy reklamach atramentu firmy Parker możemy zobaczyć informację, że płyn zawiera solv-x. Ten tajemniczy napis miał z założenia przyciągać klientów, a kryjący się pod nazwą składnik – dbać o nasze wieczne pióro.

 

"Quick" + "Ink" = Quink

Już w roku 1928 Parker Pen Company rozpoczyna prace związane z opracowaniem atramentów, w których nie będzie wytrącał się osad i nie będą miały negatywnego wpływu na wieczne pióro. Prowadzone w ciągu trzech lat badania pod kierunkiem chemika Grahama Saylera zaowocowały wypuszczeniem na rynek pierwszego atramentu o nowym składzie. Zaproponowano nazwę Quink. Była to kompilacja słów „quick” i „ink”. W produkcie zastosowano jako rozpuszczalnik alkohol izopropylowy, w miejsce wody. Niestety, nowy produkt na samym początku produkcji był silnie alkaliczny, a alkohol zawarty w składzie uszkadzał elementy pióra wykonane z celuloidu. Wadę tę wyeliminowano zmieniając proporcje składników atramentu oraz celuloidu, z jakiego Parker robił pióra. Sięgnięto także po inne już dostępne materiały, a w kilku modelach zmieniono konstrukcję tak, by elementy celuloidowe nie miały z atramentem kontaktu.

 

Parker Quink

 

Quink zalewa rynek

Początkowe barwy atramentu Parker Quink to: India Black, China Red, Tunis Blue oraz American Green. Po roku 1931 atramenty Quink dosłownie zalewają rynek. Solv-x, czyli tak naprawdę alkohol izopropylowy, podnosi jakość nowego atramentu. Zapewnia doskonałą jakość jego przepływu w piórze. Nie występują napięcia powierzchniowe i opór pigmentu, jak to miało miejsce w przypadku użycia wody. Quink wysycha szybciej i nie rozmazuje się tak łatwo po wyschnięciu. Zadbano oczywiście także o odpowiednie opakowanie. Słoiczek otrzymał nowy, modny wygląd. Przeniesiono także niżej jego środek ciężkości, by zapobiec przypadkowemu rozlaniu. Buteleczki wykonywała dla Parkera firma Armstrong Cork. W początkowym procesie produkcyjnym atrament w słoiczkach zakręcano ebonitowymi zakrętkami. Te jednak nie były zbyt wytrzymałe i pękały. Armstrong Cork opracowała zakrętki metalowe, tłoczone, uszczelniane woskowanym papierowym dekielkiem. Opakowanie słoiczka, czyli kartonowe pudełko, poza nazwą i oznaczeniem barwy zostaje opatrzone informacją o sposobie napełniania pióra oraz informację o zaletach nowego atramentu.

 

Młodszy brat bliźniak - Parker 51 ink

W kolejnych latach Parker udoskonala skład atramentu. W roku 1939 wychodzi seria oznaczona jako Double Quink, charakteryzująca się szybszym czasem schnięcia. Dodatkowo atrament rozpuszcza osad zalegający np. w spływaku. Oczywiście znalazło to odzwierciedlenie w reklamie i na opakowaniach Quinka. Rok 1941 to rok rozpoczęcia produkcji modelu pióra Parker 51. Wraz z premierą pióra pojawia się atrament przeznaczony do tego właśnie pióra. Quink otrzymuje nazwę handlową Parker 51 ink. Jednak to była tylko zmiana nazewnictwa. Atrament mógł być używany w różnych innych piórach. Najbardziej udoskonalony atrament Parker 51 ink trafia na rynek w 1947 roku i otrzymuje dopisek Superchrome. Wysychał on niemal natychmiast, a po zaschnięciu atrament uzyskiwał duży połysk. Nowy produkt powstał z myślą o piórach model 51, w których stalówka jest schowana. Szybkość z jaką wysychał, eliminowała możliwość używania wielu piór ze stalówką otwartą. Zasychał już na spływaku. Stosowna informacja na ten temat była umieszczona zarówno na opakowaniu, jak i na nakrętce słoiczka z atramentem:

 

WARNING!

Do Not Use in ANY Fountain

Pen EXCEPT The Parker 51 Pen.

Black Label Explains Why.

 

Atrament otrzymał również inne opakowanie. Butelkę zaprojektowała i wykonała także Armstrong Cork. Początkowo butelki zakręcane były metalową zakrętką, jak w poprzednich Quinkach, by następnie zamienić metal na tworzywo sztuczne. To jednak nastąpiło w końcowych latach produkcji. W sprzedaży Superchrome utrzymał się prawie do końca XX wieku. Koszty opracowania receptury od początku powstania projektu aż do wypuszczenia atramentu Superchrome, wyniosły 250 tysięcy dolarów.

 

Parker Quink

 

A co z Solv-x? Nadal obecny!

Sprzedaż atramentów Quink była kluczem do utrzymania rentowności generując zysk ponad 400 milionów dolarów, w całym okresie jego sprzedaży. Użycie alkoholu izopropylowego jako rozpuszczalnika okazało się rewolucyjnym krokiem. Obecnie nie ma już potrzeby umieszczania informacji „Zawiera Solv-x” na opakowaniach, chociaż tajemniczy składnik nadal w nich występuje.

 

Marcin Patela

 

>> ATRAMENTY I NABOJE PARKER QUINK <<

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium