Witaj w mitycznej krainie piór wiecznych, w której wszystko się zaczęło.
Nie ma w tym cienia przesady. Ameryka to potężny rynek zbytu, na którym w pierwszych latach XX wieku swoją rywalizację toczyła tzw. „wielka czwórka” producentów piór, napędzając rozwój branży, szukając innowacji, zażarcie walcząc o nowe pomysły i portfele klientów. W cieniu tej walki gigantów rodziły się i ginęły mniejsze firmy, o których dziś pamiętają tylko pasjonaci.
Czwórka potentatów: Eversharp, Parker, Sheaffer i Waterman decydowała o tym, jakim piórem piszą Amerkanie. Dzisiaj z Eversharpa pozostała tylko marka, a Parker i Waterman mają swoje siedziby w Europie. W Ameryce pozostał Sheaffer (popatrz tylko, jak pięknie prezentuje się współczesne pióro tej marki, oto Sheaffer Sagaris 9481 Chrome).

Chcesz dziś pisać tym samym piórem, co prezydent USA?
Pewnie odruchowo myślisz o Sheafferze? Cóż, to świetne pióra, ale w Białym Domu od lat 70. korzysta się z piór marki Cross, co zyskało wymiar oficjalnego programu za prezydentury Billa Clintona. Mała przerwa w jego realizacji zakończyła się niedawno. W każdym razie – jeśli chcesz pisać ulubionym modelem Georga W. Busha, wybierz Townsenda. Lubił go też Barack Obama, ale później wybrał model Century II, którego elegancką wersję mamy w ofercie. Gdyby ktoś chciał sobie popisać po prezydencku, to wiecie, gdzie nas szukać.;) A, Joe Biden wrócił do Crossa Century II.
Powrót z przeszłości – pióra Conklin
Mówią, że USA to kraj wielkich możliwości i chyba coś jest na rzeczy, bo niedawno do życia wróciła legendarna marka amerykańskich piór – Conklin. Powstała pod koniec XIX wieku firma była pionierem innowacji. Teraz to już oczywiście inne pióra i inne czasy, ale producent deklaruje przywiązanie do tradycji, a pióra spotkały się z życzliwym przyjęciem użytkowników. Uwagę zwraca charakterystyczna stalówka i różnorodność kolorystyczna materiałów, z których wykonano pióra. Można powiedzieć, że jest tak różnorodna, jak różnorodna jest Ameryka.
Spośród współczesnych amerykańskich marek piór, warto wyróżnić jeszcze Monteverde. To dobrze wykonane pióra, solidnie piszące, wyróżniające się kolorystyką korpusów. W procesie ich tworzenia świetnie wykorzystano właściwości żywic, z których są robione. Doskonale leżą w ręce. Co ciekawe, te amerykańskie pióra producent robi z materiałów sprowadzanych z Europy.

PS
Wiecie, że firma Cross powstała w 1846 roku? Wygląda na to, że przetrwała wojny gigantów, przebiła się do Białego Domu i utrzymała pozycję. A dzisiaj jest właścicielem marki… Sheaffer. Oto Ameryka w pigułce.
Tekst powstał przy współpracy z Jarosławem Nykielem z bloga Jarosław Nykiel Pisze.
Marcin Bedlicki
Wspaniały artykuł. Dziękuję za tę pigułkę historii i ciekawostek:) czekam kolejnych.