Pomimo upływu 5 miesięcy, Aion to wciąż najnowszy model jaki znajduje się w ofercie marki Lamy.
Przedstawiony został za pośrednictwem mediów społecznościowych na rok przed tym, jak na stałe zagościł na sklepowych półkach (we wrześniu 2017). Przyznam szczerze, że ta długa komunikacja, jakże nietypowa dla artykułów piśmienniczych, wzbudziła niezwykłe zainteresowanie prawdziwych fanów marki Lamy. Wzbudziła również moje :)
Przez ponad miesiąc pozwalałam sobie na solidne testowanie pióra, aby móc podzielić się z Wami swoją opinią.
Lamy Aion cechuje przede wszystkim minimalistyczny i nowoczesny projekt. Nie jest on nowatorski i nie jest inny niż wszystkie poprzednie, ale jest w nim coś niezwykle intrygującego.
Czytając różne przedpremierowe wypowiedzi można doszukać się informacji, że pióro przypomina wyglądem model Lamy 2000 i Studio. Nie mogłabym się z tym nie zgodzić, ponieważ już od pierwszego wejrzenia przyszło mi na myśl, że prawdopodobnie jest to ich połączenie.
Ogólnie wygląd całej kolekcji jest bardzo ascetyczny. W pierwszej chwili wskazuje na to niewielki wybór kolorów - Aion dostępny jest w dwóch wersjach: Aion Black i Aion OliveSilver.


Konstrukcja i materiały
Korpus pióra - poza prostym, metalowym klipsem - pozbawiony jest ozdobników, co wzmacnia wrażenie minimalizmu i przywodzi na myśl Lamy 2000.
Aion wykonany jest z aluminium. Choć materiał sugeruje lekkość, pióro w dłoni okazuje się zaskakująco masywne i solidne. Duży korpus i spora skuwka naprawdę robią wrażenie. Co ciekawe, materiały promocyjne marki Lamy nie oddają rzeczywistych gabarytów pióra, które w rzeczywistości prezentuje się znacznie bardziej okazale. Ogromnym atutem jest szczotkowane, anodowane wykończenie – odporne na zarysowania i ślady użytkowania. Dzięki jedwabnej powłoce pióro zachowuje elegancki wygląd przez długi czas.
Sekcja i ergonomia
Po zdjęciu skuwki sekcja pióra przypomina Lamy Studio, choć średnica jest nieco większa. Dzięki stopniowemu zwężaniu sekcja jest komfortowa w trzymaniu, a przy tym estetyczna i klasyczna.
Stalówka – serce pióra
Jak wiecie, stalowe stalówki Lamy cieszą się ogromną popularnością. Sama od lat używam rozmiaru M, jednak przez ten miesiąc, w moim codziennym pisaniu towarzyszył mi Aion ze stalówką F. Na początku wydawała się zbyt twarda i oszczędna w podawaniu atramentu, ale po kilku dniach pisania pióro prowadziło się perfekcyjnie – gładko i precyzyjnie, z idealnym przepływem atramentu.
Pamiętajcie: przy stalówkach typu F ogromne znaczenie ma wybór papieru! Dobierzcie też atrament i naboje w ulubionym kolorze.
U mnie Aion świetnie sprawdzał się z najzwyklejszym papierem w ryzach.
Na zakończenie
Zachęcam Was do obejrzenia filmu producenta, pokazującego proces produkcji i gotowy produkt:
👉 Film o Lamy Aion
Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam w wyborze.
Pozdrowienia z mroźnego Krakowa! ❄️
Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Pozdrowienia z mroźnego Krakowa!