Bo każdy powód do świętowania jest dobry!
Jak to bywa z genialnymi pomysłami - wpadają do głowy nagle i w najmniej oczekiwanym momencie, nikogo przed tym nie uprzedzając. Ale dlaczego mielibyśmy mieć coś przeciwko nim skoro, jak wspomnieliśmy, są genialne?
Fountain Pen Day, bo o nim mowa, zrodził się właśnie w ten sposób. I to z dwóch ojców! Cary Yeager i Aaron Zeller lubili pióra. Nawet bardzo. Lubili je do tego stopnia, że w 2012 roku stworzyli im własny, wyjątkowy dzień. Idea tak się spodobała, że od kilku lat FPD celebrowany jest już globalnie.
W czym tkwi fenomen? Wydaje nam się, że cały myk w tym, że święto nie jest komercyjne. Nie wiążemy go z żadnym konkretnym producentem piór wiecznych, jedną korporacją czy umówionym miejscem. Chcesz go obchodzić? Proszę bardzo. Nie chcesz? Nie musisz. Ale jeśli kochasz pióra tak jak my - to po prostu chcesz to robić. Proste.
My zdecydowanie lubimy się bawić i każdy powód do świętowania uważamy za słuszny. Stąd też na piątek, 3 listopada, szykujemy się już od dawna. A że jesteśmy również szalenie sympatyczni i niezwykle towarzyscy, dlatego nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy nie zaprosić Cię do nas.
"A warto?" - zapytasz. No cóż... czy wspominaliśmy, że urody też nam nie brakuje? Jeśli jednak nie do końca to miałeś na myśli, to możemy tylko zdradzić - no tak, w dodatku jesteśmy bardzo tajemniczy - że szykujemy dla Ciebie coś naprawdę specjalnego. Mała podpowiedź - P jak Parker i W jak Waterman. Ups... No dobra, ale nic więcej dziś już od nas nie wyciągniesz!
Zatem jesteśmy umówieni. Gdybyś jednak miał na ten dzień inne plany (naprawdę rozumiemy, że chciałbyś zjawić się na swoim własnym ślubie tudzież pobawić się na koncercie, na który bilet kupiłeś pół roku wcześniej) i nie mógł zjawić się u nas osobiście, to mamy dobrą wiadomość - będziemy też świętować online! Informacji szukaj już niedługo na naszej stronie.
Do zobaczenia!
Twoje Pióro