Dwa sklepy w Krakowie: ul. Skotnicka 175, ul. Kilińskiego 2

Wróć do sklepu

Zawartość koszyka

Darmowa dostawa (InPost Paczkomaty 24/7) już od 500,00 zł.

Koszty dostawy:

Od 11,50 zł

suma: 0,00 zł
Przejdź do podsumowania
Asortyment Moje zakupy
Chmura tagów
Kategorie blog
BROKATEM KOŃ POSYPANY, czyli krótka rzecz o wyższości zaopatrzenia się w RHODIA Heritage w sieci 0

Kiedy w sklepie ze znudzoną miną przeglądasz notatniki, to wiedz, że ktoś to widzi i nie zawaha się tego wykorzystać...


Środa, 11:42

„Pani! Co za czasy! Wszystko mają!” — krzyczała, niby to do mnie, niby do sklepowej półki, pewna pani raczej starsza niż młodsza, z jednym zaplątanym gdzieś z tyłu papilotem we włosach.
„No patrz pani, brokatem koń posypany!”

Tym razem przekaz był już wyraźnie skierowany do mnie — kobieta wyciągnęła rękę i wpatrywała się we mnie jak wół w malowane wrota. Uprzejmie więc zerkam to na nią, to na tego nieszczęsnego brokatowego konia, znowu na nią, jeszcze raz na konia. W końcu wyduszam z siebie górnolotne: „Yhmy…”.

I już w duchu obiecuję sobie, że następnym razem żadnych „yhmy”, żadnego kontaktu wzrokowego. Po pierwszym rzuconym w przestrzeń pytaniu — wycofać się dyskretnie, lecz stanowczo, a gdy tylko osiągnę bezpieczną odległość — brać nogi za pas!


Środa, 13:38

Wyniszczona wychodzę ze sklepu. Opadam w ulubionej kawiarni, odpalam laptopa i zamawiam kawę. Nie mam już siły nawet zamieszać jej łyżeczką, więc piję trójwarstwowe latte, pierwszy raz w życiu wyczuwając każdą warstwę z osobna. Mózg mi płonie.
„Zrób zakupy w internecie” – mówili. „Wejdź sobie na twojepioro.pl” – radzili.
To co mnie, na litość boską, podkusiło, żeby iść do galerii?! Mam za swoje! Żałuję, posypuję głowę popiołem i wreszcie odpalam stronę.


Środa, 14:05

Przeglądam nowości i nie mogę uwierzyć, że coś jeszcze jest w stanie zszokować mnie — fankę wszystkiego, co piękne — do tego stopnia, że pragnę to mieć od razu. A jednak… palec sam wędruje na „dodaj do koszyka”.


Czwartek, 11:30

Le ding, le dong! Kurier u drzwi. Paczka całkiem zgrabna, gustowna, niewielka, śnieżynką ozdobiona. A w środku efekt moich zakupów, wczoraj przy kawie, W SPOKOJU zrobionych.


Czwartek, 11:33

Z nabożeństwem niemal zdzieram folię z pierwszego notatnika, zszywanego charakterystyczną pomarańczową nicią. Surowa tektura, proste wykończenia, pozornie niedbałe przeszycia, przetarcia i oszczędna kolorystyka sprawiają, że seria Heritage nie jest oczywista. Jej estetyka nie trafia od razu — wymaga oswojenia, chwili rozpoznania. I właśnie w tym tkwi jej urok.

W świecie zalanym błyszczącymi, kolorowymi okładkami Rhodia Heritage ma odwagę wrócić do korzeni, do tego, co najlepsze — do własnego dziedzictwa. I robi to odważnie.

Papier również mnie nie zawodzi. Zresztą to on od lat sprawia, że nieustannie wracam do produktów Rhodii. Rozkoszuję się tym, jak moje pióro płynie po kartce — miłość zdecydowanie jest odwzajemniona.

Po zerwaniu folii i obwąchaniu każdego notesu z osobna (z cyklu: „Rzeczy, których nikt o mnie nie wie”) ustawiam je na półce, frontem do pokoju. Siadam w fotelu i myślę o koniu posypanym brokatem. Rzeczywiście, co za czasy — wszystko już mają…

Notatnik Rhodia HeritageNotatnik Rhodia HeritageNotatnik Rhodia HeritageNotatnik Rhodia HeritageNotatnik Rhodia HeritageNotatnik Rhodia Heritage

Zdjęcia zostały wykonane w ramach projektu 'Kolorowe Atelier' - comiesięcznego cyklu kolorystycznych inspiracji!

Aranżacja i produkty: Twoje Pióro
Fot. Zegarki i Pióra

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium